poniedziałek, 26 lipca 2010

Kobiety pisane prozą


Zastanawiam się czy wiesz,

że jesteś jak przecinek w zdaniu mojego życia.

Krótki znak, pojedynczy epizod

i pozornie nie znaczysz nic.


Skryta pomiędzy słowami,

nie wchodząc z żadnym w zależności,

trochę w linii, a trochę poza nią,

jak nogą w gorącym grobie,

a drugą nogą nie istniejąca wcale.



Chociaż nigdy o tym nie słyszałaś.



Znaczysz wiele, łzawy znaku przestankowy

A jeśli nie wierzysz,

spróbuj mówić bez chwili wytchnienia.


2 komentarze:

  1. ciekawa pora na pisanie, ten moment gdy noc przeradza sie w dzien.
    zmieniłabym tylko tytuł.
    reszta, chylę czoła Nieznajomy. ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze